Bańkowice Mydlane

Maj 31, 2009

Z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka sobie i innym podobnie wyrośniętym dzieciom, a przede wszystkim tym pełnoprawnym – najtrwalszych baniek mydalnych świata życzę.

 

Wanda Chotomska

Bańkowice Mydlane

Jadę sobie koleją,
a tu nagle – przystanek.
Patrzę, napis na słupie:
„BAŃKOWICE MYDLANE”.

W Bańkowicach Mydlanych
aż się roi od baniek.
Wszyscy bańki puszczają
i panowie i panie.
 
W cienkie słomki dmuchają
wszystkie dzieci i niańki -
nic innego nie robią,
tylko bańki i bańki.

Siedzi dziadek na skwerku,
pyka sobie z fajeczki -
wylatują z fajeczki
kolorowe banieczki.

Stoi trębacz na wieży,
dmucha w trąbkę z zapałem -
lecą bańki mydlane
z trąbki razem z hejnałem.

Straż pożarna pompuje
wodę z miejskiej sadzawki -
lecą bańki pod niebo
ze strażackiej sikawki.

Żaden komin w miasteczku
brudnym dymem nie dymi -
dymią wszystkie kominy
banieczkami ślicznymi…

Stoi pociąg na stacji
Bańkowice Mydlane,
a ja myślę: – Wysiądę! -
I trę oczy zaspane.

Nagle, co to? Gdzie napis?
Czyżby farba odprysła?
Napis gdzieś się zgubił…
Ja sie gubię w domysłach…

…Bańkowice Mydlane…
Było miast i prysło,
więc go szukam na mapie -
Nad Notecią, nad Wisłą.

Przewodniki wyciągam
i zaglądam w skorowidz…

Miasto prysło
jak bańka -
nie ma wcale
Bańkowic.

[w:] Wiesław Kot, Antologia wierszy dla dzieci „Szedł czarodziej”, Krajowa Agencja Wydawnicza, Rzeszów 1986

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: